Wpisy archiwalne w kategorii

Warszawska Masa Krytyczna

Dystans całkowity:967.23 km (w terenie 4.30 km; 0.44%)
Czas w ruchu:72:07
Średnia prędkość:13.41 km/h
Maksymalna prędkość:46.48 km/h
Liczba aktywności:21
Średnio na aktywność:46.06 km i 3h 26m
Więcej statystyk

WMK w Ursusie

Piątek, 31 lipca 2009 · Komentarze(0)
Pierwsze primo. Te 45 km to tak trochę na oko. Masa miała jakieś 36-37 km, kilka doszło na dojazdach do niej i z niej. Brak dokładniejszych danych spowodowany brakiem licznika... na nowym rowerze...

Drugie primo. Debiut nowego roweru - nota bene prosto ze sklepu pojechałem na Masę. Terrago 2 Disk 2009 zwie się to bydle, a prezentuje się całkiem, całkiem... Jak się tak na prawdę na nim jeździ będę mógł powiedzieć po pierwszym 1k km

Trzecie primo. W końcu o samej Masie. Co dziwne - jadąc do Ursusa nie zostaliśmy zlani przez ulewę. Tak jakoś nietypowo:> Tamtej części Warszawy nie znam prawie zupełnie, więc co do trasy to proponuję obadać na stronie WMK, tak będzie najlepiej. Choć końcówka została trochę zmieniona względem planowanej trasy - z Prymasa Tysiąclecia odbiliśmy w prawo, w Kasprzaka i już dalej Prostą i Świętokrzyską jechaliśmy do Nowego Światu. I tak na Pl. Zamkowym byliśmy sporo po 22...

Czwarte primo. Niech mi ktoś wyjaśni, co było powodem postojów w trakcie WMK??? Ze cztery razy traciliśmy czas stojąc i oglądając widoki. Podsłuchując rozmowy organizatorów doszedłem do wniosku, że i w ich gronie nie wszyscy wiedzieli co się dzieje...

Warszawska Masa Krytyczna

Piątek, 26 czerwca 2009 · Komentarze(1)
WMK odzyskuje moje zaufanie. Po nieudanej kwietniowej widać bardzo dużą poprawę w organizacji. W maju chwaliłem sprawność w obstawianiu przejazdu - ale w przejeździe brało udział nieco ponad 500 osób. Tym razem frekwencja była zdecydowanie lepsza - ok. 1100 cyklistów a na obstawienie trasy również nie można było narzekać. Szło sprawnie i szybko. Do tego riksza towarzyszyła kolumnie przez całą drogę, zapewniając muzykę. Brawa dla zdzierającego gardło, w końcu było słychać kto i po co jedzie!:>

Jazda... no właśnie. Zdecydowanie lepsze tempo, przynajmniej mam takie wrażenie. Bez zbędnych postojów, ścieśniania peletonu na siłę. Dobrze ułożona trasa, bez wertepów, gwałtownej zmiany szerokości jezdni. Tak trzymać.

Planowana trasa wyglądała tak:
Pl. Zamkowy, Krakowskie Przedmieście, Królewska, Marszałkowska, Świętokrzyska, Jana Pawła II, Chałubińskiego, Al. Niepodległości, Puławska, Płaskowickiej, Roentgena, Ciszewskiego, Dereniowa, Stryjeńskich, Belgradzka, Rosoła, Płaskowickiej, Cynamonowa, Gandhi, Al. KEN, Jastrzębowskiego, Rodowicza "Anody", Dolina Służewiecka, Sikorskiego, Sobieskiego, Belwederska, Spacerowa, Goworka, Puławska, Marszałkowska, Al. Jerozolimskie, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Pl. Zamkowy

O ile się orientuję, obyło się bez zmian. W trakcie miał miejsce mały happening przy Centrum Onkologii, podczas którego była mowa o działaniu ośrodka i nowotworach. Mam tylko nadzieję, że pacjenci się nie przestraszyli głośnej kolumny niemal pod oknami:>

Już po Masie doczytałem się na forum, że ekipa BikePunk zrobiła małą zadymę i zamieszanie. Szkoda, bo popsuli fajną imprezę. Szkoda...

Obiecanych kilka ujęć z przejazdu.







Warszawska Masa Krytyczna

Piątek, 29 maja 2009 · Komentarze(0)


Zacznę od pochwał dla organizatorów i policji. Przejazd dużo lepiej obstawiony, nie było problemów z przejazdem przez skrzyżowania, nieźle szło dystrybuowanie materiałów promocyjnych wśród przechodniów. Mimo kiepskiej pogody panowała o wiele lepsza atmosfera niż przed miesiącem. widok wlokących się 2 tys. rowerzystów doprowadzał w kwietniu do szału, tym razem wyglądało to o niebo lepiej.

Wspominałem pogodę. Nie była najlepsza, ale do najgorszych też nie należała. Choć przez cały dzień lało to jakoś na te 3h się uspokoiło. Fakt, chmury straszyły cały czas, wiatr bywał nieprzyjemny a temp. na poziomie 12 st. C wielkiego komfortu nie zapewniała, ale dało się jechać bez wielkiego bólu.

Szkoda tylko, że wiele osób prawdopodobny deszcz skutecznie zniechęcił do jazdy. O ile dobrze usłyszałem było nas niecałe 600 osób. W porównaniu z 2 tys. sprzed miesiąca...

Najważniejsze - trasa przejazdu:
Pl. Zamkowy
Krakowskie Przedmieście , Nowy Świat,
Al. Jerozolimskie
Marszałkowska, Waryńskiego, Rondo Jazdy Polskiej, Waryńskiego
Pl. Konstytucji, Piękna, Al. Ujazdowskie, Książęca, Ludna,
Wybrzeże Kościuszkowskie , Nowy Zjazd, Dobra, Tamka, Most Świętokrzyski, Sokola, Zamoyskiego, Grochowska, Waszyngtona, Most Poniatowskiego, Al. Jerozolimskie, Nowy Świat, Świętokrzyska, Jana Pawła II, Stawki, Muranowska, Bonifraterska, Miodowa, Senatorska, Pl. Zamkowy

.

O ile się orientuję obyło się bez zmian. Cała trasa zrobiona z kumplem więc i milej było. Niestety jak się przyjeżdża z pracy do domu po 17 to już nie da się inaczej niż metrem... Byłoby te naście km więcej. Ale i tak jest dobrze.

Organizatorzy liczyli na wizytę HGW. Ale były to płonne nadzieje. Niestety... W najbliższym czasie nie ma wyborów samorządowych to po co się starać?

Kwietniowa Warszawska Masa Krytyczna

Piątek, 24 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Pierwsze primo. Na Masę tym razem cała trasa rowerem. Nie ma co ukrywać – miałem wolne to i czas na jazdę. Normalnie ledwo co wyrabiam się na 18… jadąc metrem. Na Belwederskiej ledwo co była kraksa. Dwa samochody spotkały się w sposób dość nietypowy jak na to miejsce. Nie bardzo umiem sobie wyobrazić co trzeba zrobić, by rozjebać cały bok samochodu… Dodać można zajebisty slalom między samochodami od pl. Na rozdrożu do Świętokrzyskiej.


Drugie primo. Na pl. Zamkowym tłum: oficjalnie 1966 osób. Tego się nie spodziewałem. Jak się później okazało organizatorzy też nie… co wyszło w trakcie jazdy – trasa ewidentnie przygotowana była dla grupy co najmniej dwa razy mniejszej.

Trzecie primo. Na Pl. Zamkowym zbierano podpisy pod Listem otwartym skierowanym do prezydent m.st. Warszawy HGW w sprawie fatalnego wykorzystania funduszy na budowę dróg rowerowych (D R Ó G a nie śmieszek!!!). Treść dostępna na stronie WMK.

Czwarte primo. Tempo Masy. Tym razem kompletna porażka. Pierwsze 8 km przejechaliśmy ślimaczym tempem. Przypominało to pokraczną jazdę na hulajnogach… Liczyłem, że chociaż na Belwederskiej będzie lepiej. Ale gdzie tam…



Sporo w tym winy ponoć policji obstawiającej WMK. Kilka razy próbowali sztucznie „ścieśniać” peleton poprzez… zatrzymanie go. W efekcie przez główne skrzyżowania jechaliśmy dwa razy wolniej niż normalnie. Co z tego, że peleton byłby dłuższy, skoro prędkość byłaby znacznie większa niż pieprzone 5km/h. A tak była chujnia… No i z „lewa wolna” też beznadzieja – przez zbity peleton nie mieli jak uciekać na prawo. A potem pretensje, że za wolno to szło…

Piąte primo. Koncert Macieja Dłużniewskiego z zespołem. Szkoda, że zostało tak mało osób. Bluesowo-hardrockowe granie naprawdę niezłej próby. Ale jak dojechaliśmy prawie o wpół do dziesiątej na Pl. Zamkowy?

Dla porządku planowana trasa:
Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Pl. Trzech Krzyży, Al. Ujazdowskie, Belwederska, Gagarina, Czerniakowska, Powsińska, Św. Bonifacego, Sikorskiego, Al. Wilanowska, Wołoska, Woronicza, Al. Niepodległości, Odyńca, Puławska, Pl. Unii Lubelskiej, Marszałkowska, Pl. Zbawiciela, Marszałkowska, Pl. Konstytucji, Koszykowa, Chałubińskiego, Al. Jerozolimskie, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście.

W realu jedna zmiana – Woronicza jechaliśmy aż do Puławskiej zamiast Al. Niepodległości do Odyńca. I dobrze – na tej ostatniej szykowało się kolejne wąskie gardło… Całość to jakieś 25 km.

Mimo narzekań – dobrze, że kolejna Masa się odbyła. Do zobaczenia na następnej, za miesiąc. Amen.





Warszawska Masa Krytyczna zawitała

Piątek, 28 listopada 2008 · Komentarze(0)
Warszawska Masa Krytyczna zawitała na Pragę i Grochów.

Pełna trasa:
Pl. Zamkowy, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Pl. Trzech Krzyży, Al. Ujazdowskie, Piękna, Krucza, Aleje Jerozolimskie, Most Poniatowskiego, Rondo Waszyngtona, Francuska, Zwycięzców, Międzynarodowa, Al. Waszyngtona, Grenadierów, Al. Stanów Zjednoczonych, Rondo Wiatraczna, Grochowska, Chłopickiego, Szaserów, Dwernickiego, Stanisławowska, Mińska, Zamoyskiego, Sokola, Most Świętokrzyski, Dobra, Solec, Ludna, Książęca, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Pl. Zamkowy, Stare Miasto.

Pierońsko zimno, temperatura w granicach zera do tego zimny, nieprzyjemny wiatr. Temperatura odczuwalna zdecydowanie poniżej zera. Zgrabiałe dłonie i stopy - buty do niczego:/

Mam nadzieję, że obędzie się bez przeziębienia...

Koniec sezonu? Bardzo możliwe... ale jak mi odbije to może i na grudniową pojadę:p

Poniżej link do forum ze zdjęciami z listopadowej WMK:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=87858597

Ostatni piątek miesiąca... Planowana

Piątek, 31 października 2008 · Komentarze(0)
Ostatni piątek miesiąca...

Planowana trasa przejazdu wyglądała tak:

Pl. Zamkowy, Krakowskie Przedmieście, Karowa, Dobra, Zajęcza, Topiel, Kruczkowskiego, Czerniakowska, Górnośląska, Rozbrat, Myśliwiecka, Szwoleżerów, 29 Listopada, Czerniakowska, Suligowskiego, Podchorążych, Gagarina, Belwederska, Dolna, Puławska, Dąbrowskiego, Kazimierzowska, Narbutta, Niepodległości, Batorego , Boya-Żeleńskiego, Pl. Unii Lubelskiej, Marszałkowska, Pl. Zbawiciela, Marszałkowska, Pl. Konstytucji, Piękna, Krucza, Jerozolimskie, Rondo Dmowskiego, Marszałkowska, Świętokrzyska, Mazowiecka, Pl. Małachowskiego, Królewska, Pl. Piłsudskiego, Moliera, Senatorkska, Pl. Zamkowy.

Wydaje mi się, że jechaliśmy Madalińskiego, ale generalnie wszystko się zgadzało.

Po WMK dojazd do M. Politechnika, wysiadka na Ursynowie i dalej KENem i Wąwozową...